1. Kwas hialuronowy

Jest to związek o ogromnych możliwościach gromadzenia wody – jedna jego cząsteczka może związać ponad 250 cząsteczek wody. Znajduje się w przestrzeniach między komórkami, wypełniając miejsca pomiędzy siecią wiązek kolagenu. W młodości jest go pod dostatkiem, jednak z wiekiem produkcja maleje i zaczyna brakować wiązanej przez niego wody, skóra zapada się, tak jak by spuścić z niej powietrze – staje się mniej jędrna, cieńsza, pomarszczona i słabsza oraz traci blask i szarzeje. Także młoda skóra może zostać odwodniona przez braki tego składnika.

Kwas hialuronowy ma kilka ważnych właściwości, np. jest czynnikiem zwiększającym syntezę „samego siebie” – to znaczy, póki jest go dużo, duża jest także jego produkcja, jednak gdy zaczyna go brakować, to i produkcja spada, jest go jeszcze mniej, więc jeszcze słabsza synteza… Powstaje błędne koło ubytku (lub wzrostu jego ilości). Dlatego jest tak ważnym składnikiem kosmetyków anti-age. Ma również silne działanie ochronne dla komórek – broni je przed powstawaniem nowotworów. Na przykład golce – zdumiewające podziemne gryzonie, dzięki ogromnej zawartości kwasu hialuronowego w tkankach (do 30%) mogą żyć dwadzieścia razy dłużej niż ich krewniacy (myszy, krety) i niemal nigdy nie chorują na nowotwory. 

Kwas hialuronowy jest polimerem – połączeniem bardzo wielu jednakowych, mniejszych cząsteczek. Od liczby tych cząstek i sposobu ich połączenia zależy wiele jego właściwości. Im większa cząsteczka, tym większe możliwości wiązania wody, większa odporność na czynniki zewnętrzne, ale mniejsza zdolność wnikania w skórę. Im bardziej rozgałęzione są połączenia (kwas bardziej usieciowany) tym większa trwałość w skórze, ale znów mniejsza możliwość przenikania poza miejsce gdzie został podany.

Do niedawna bardzo popularne były zabiegi ostrzykiwania usieciowanym kwasem hialuronowym, jednak z nowych badań wynika, że skuteczność zabiegu szybko maleje, a pojawiają się różne niekorzystne efekty uboczne (jak zwiększenie stanu zapalnego). Stąd lepsze wydaje się być podawanie drobnocząsteczkowego kwasu hialuronowego poprzez skórę, w kosmetyku. Gdy wniknie w głąb skóry, jest przetwarzany przez komórki skóry do właściwej formy wielkocząsteczkowej i usieciowanej i równomiernie wypełni przestrzenie międzykomórkowe. Natomiast forma wielkocząsteczkowa  pozostawia na powierzchni skóry warstwę długotrwale nawilżającą i działającą ochronnie.

2. Kolagen i elastyna

Kolagen i elastyna to dwa podstawowe białka budulcowe naszego organizmu. Tworzą rodzaj szkieletu wszystkich tkanek i narządów. Kolagen to białko w postaci sztywnych długich wiązek o ogromnej wytrzymałości. Elastyna zaś jest odpowiednikiem gumy, czy też sprężyn – łączy włókna kolagenu ze sobą w bardzo elastyczny sposób, pozwalając im na poruszanie się względem siebie w pewnym, ale nie za dużym, zakresie.

Jak wszystkie białka, tak i te zbudowane są z aminokwasów – jak koralików nanizanych na nitkę. Kolagen to splecione ze sobą w warkocz trzy takie „sznury korali”, które następnie łączą się w większe grupy, te w jeszcze większe itd. Bardzo wiele takich dużych grup tworzy widoczne gołym okiem struktury ciała: ścięgna, więzadła, przyczepy mięśni, błony itd. Trzeba jednak zaznaczyć, że produkcja kolagenu wymaga obecności witaminy C. Umożliwia ona, już po połączeniu w łańcuszek, przemianę jednego rodzaju „koralików”-aminokwasów w inny, potrzebny by wytworzyć potrójny warkocz. Bez witaminy C kolagen nie powstaje.

Od zawartości kolagenu i elastyny w skórze zależy jej grubość, wytrzymałość i wygląd. Wraz z kwasem hialuronowym wypełniającym przestrzenie pomiędzy włóknami zapewniają strukturę skóry i możliwości jej działania. Ponieważ z wiekiem synteza kolagenu i elastyny (a także kwasu hialuronowego) spada, skóra staje się słaba, cienka, wiotka i pomarszczona. Stąd tak ważne są wszelkie działania pozwalające zwiększać syntezę kolagenu w skórze. Trzeba jednak dodać, że samego kolagenu (lub elastyny), jako ogromnej cząsteczki nie da się wprowadzić przez naskórek. Przenikać mogą tylko pojedyncze „koraliki”-aminokwasy, lub ich niewielkie skupienia. Największe znaczenie ma jednak możliwość ich wykorzystania przez komórki wytwarzające kolagen. Zazwyczaj wymaga to pobudzenia tych komórek, poprzez oddziałanie substancją „hormonalną” – najczęściej są to peptydy sygnałowe (niewielkie cząsteczki złożone z aminokwasów, informujące komórki, że powinny zwiększyć produkcję kolagenu czy elastyny), zwane też mimetycznymi (gdyż udają nasze naturalne „hormony”), takie jak np. Syn-TC.

3. Diosmina

Jest to związek roślinny należący do flawonoidów. W organizmie ludzkim ma wielotorowe, bardzo korzystne działanie: poprawia stan naczyń krwionośnych (z wiekiem i w stanach zapalnych bardzo osłabionych i przeciekających) i działa przeciwzapalnie – likwidując bardzo liczne mikroskopijne ośrodki stanu zapalnego w skórze, które przyśpieszają starzenie. A do tego zwiększa przepływ krwi i limfy. Byłby zatem idealnym związkiem do naprawy naczyń krwionośnych – gdyby można było go wprowadzić do skóry. Niestety jest to związek nierozpuszczalny (ciało stałe) w wodzie i tłuszczach, zatem nie przenika przez skórę. Działanie podobne do diosminy, uzupełniające i wzmagające jej działanie, mają inne flawonoidy: rutyna, EGCG czy kwercetyna. jednakże tak samo jak diosmina nie rozpuszczają się w wodzie i tłuszczach. Umiejętność bezpiecznego rozpuszczenia diosminy (czy innych flawonoidów) oraz podania jej przez skórę jest zupełnie wyjątkowa i tylko kilka kosmetyków na świecie ma takie możliwości.

4. Kompleks peptydowy Syn-TC

Jest to zestaw trzech peptydów sygnałowych (biomimetycznych), które działają tak jak lokalne hormony: informują komórki skóry, że należy zwiększyć produkcję kolagenu. Jest to oczywiście możliwe tylko wtedy, gdy w komórce nie brak aminokwasów i energii (dochodzą do niej dobre naczynia krwionośne) czy też witamin i podobnych związków (np. witaminy A i E,D).

Produkcja kolagenu maleje z wiekiem, zadaniem najlepszych kosmetyków anti-age jest zapewnić możliwości produkcji kolagenu i pobudzić do tego komórki.

Dzięki sygnałowi z Syn-TC, komórki zwiększają syntezę kolagenu i skóra staje się mocniejsza, grubsza, częściowo znikają zmarszczki – jest zdrowsza i wygląda zdrowiej (a także młodziej i piękniej). 

5. Ekstrakt z komórek macierzystych z pomarańczy oraz z żeńszenia

Komórki macierzyste to takie, z których powstają inne komórki. Ponieważ potrafią się one dzielić, dają początek wszystkim innym komórkom w organizmie. U roślin takie komórki występują np. na końcu pędu (dzięki temu roślina rośnie wzwyż, wydłuża się i rozrasta) lub też wewnątrz pnia (co pozwala przyrastać na grubość). To „najmłodsza” część organizmu. Komórki te mają także szczególny skład – zawierają dużo „hormonów wzrostu”, czyli takich substancji, które napędzają podziały i wzrost komórek. Część tych substancji (jak np. kinetyna, niektóre czynniki wzrostu) jest podobna u roślin i zwierząt, stąd ekstrakty z komórek macierzystych pobudzają także nasze komórki do zwiększonej witalności, podziałów, wzrostu czy też do syntezy kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego.

Dzięki temu, skóra mająca kontakt z takimi ekstraktami, staje się zdrowsza, młodsza i piękniejsza.

6. Witamina C w postaci VC-IP

Zwykła witamina C, kwas askorbinowy, jest rozpuszczalna tylko w wodzie i dość kwaśna. W związku z tym nie nadaje się do zastosowań kosmetycznych, gdyż nie tylko zakwaszałaby skórę, ale przede wszystkim nie jest w stanie w nią wnikać. Witamina C VC-IP to jej postać lipidowa, połączona z czterema cząsteczkami kwasów tłuszczowych, które ją otaczają i pozwalają bez trudu wnikać w naskórek i przenikać do skóry właściwej. Jest przezroczystą cieczą (olejem), nie zakwasza i bardzo chętnie jest wykorzystywana przez komórki skóry.

Witamina C w komórkach potrzebna jest głównie jako silny przeciwutleniacz zwalczający wolne rodniki – uszkadzające DNA i inne struktury komórkowe. Dzięki niej komórki są zdrowsze i mają więcej energii. Ale jej drugą, ogromnie ważną rolą, jest udział w syntezie kolagenu. Witamina C umożliwia, już po połączeniu aminokwasów w łańcuszek, przemianę jednego rodzaju aminokwasów w inny – taki, który potrzebny jest by wytworzyć potrójny warkocz białka. Taka struktura potrójnego warkocza jest niezbędna, by kolagen mógł być wykorzystany w organizmie, by mógł budować tkanki i narządy. Zatem bez witaminy C kolagen nie powstaje, człowiek zaczyna chorować, czego jednym z objawów jest drastyczne pogorszenie stanu skóry. Z drugiej strony, dostarczenie witaminy C (przy spełnieniu kilku innych warunków) umożliwia zwiększona produkcję kolagenu i powrót stanu skóry do zdrowia i młodości.

7. Retinol w postaci uwodornionej, Retinol H

Retinol to inaczej witamina A, związek tłuszczowy z grupy karotenoidów, potrzebny nam do mnóstwa przemian w organizmie, np. do widzenia (znajduje się w siatkówce oka i pozwala jej reagować na światło), czy też proces rozwoju i wzrostu ciała, a także kontroluje stan skóry i błon śluzowych (stymuluje podziały komórek, reguluje nawilżenie). Szczególnie ważną rolę spełnia w skórze, nie tylko pobudzając ją do odnowy, ale także redukując zrogowacenia czy złuszczając naskórek. Im więcej retinolu w skórze, tym szybciej się ona odnawia i młodnieje (pod warunkiem, że spełnione są inne warunki niezbędne do podziałów komórkowych).

Dlatego retinol bywa wykorzystywany w zabiegach odnowy skóry, ale też jest bardzo ważnym składnikiem wszystkich kosmetyków o właściwościach regenerujących i przeciwstarzeniowych. Warto dodać, że takie właściwości ma tylko nieutleniona (uwodorniona) forma witaminy A. Dzięki niej skóra staje się młodsza, równiej wybarwiona, gładsza i jaśniejsza.